środa, 19 października 2016

Naleśniki z samych jaj! Fit naleśnik powraca [bez mąki, bez cukru, bez glutenu, naleśniki, lchl, keto]

Naleśniki z samych jaj! Fit naleśnik powraca [bez mąki, bez cukru, bez glutenu, naleśniki, lchl, keto]

Kolejna już edycja naleśników – wychodzi na to, że przerobiłem już każdą ich wariację. Dobra wiadomość – ponieważ z tego przepisu mogą śmiało korzystać również moi podopieczni – na śniadanie ! :). Więc sami widzicie, że można smacznie walczyć o sylwetkę.

Do środka napchałem twarogu z migdałami – wyszły rewelacyjnie smaczne.

Jeden zrobiłem w kolorze neutralnym, dwa pozostałe – dla ubarwienia wzbogaciłem karobem.

Potrzebujemy:

Farsz:
100g twarogu półtłustego
Łyżka śmietany 18 %
50g migdałów (u mnie taka ilośc zgadza się z makro które sobie wyliczyłem)


Naleśniki:

3 jaja
10g zmielonej łupiny babki jajowatej.
50 ml wody – żeby ciasto było lejące.
Łyżka śmietany 18%

Składniki na farsz mieszamy ze soba do konsystencji kremu.

Natomiast do drugiego naczynia dajemy wodę i jaja i miksujemy je ze sobą. Na samym końcu dajemy łupinę babki jajowatej i zostawiamy, aż chwilę zgęstnieje.

Patelnie przesmarowywujemy olejem kokosowym – dzięki temu, nie trzeba przed każdym smażeniem dodawać oleju na patelnię.

Najlepiej rozlać po równo trzy porcję do trzech naczyń i potem tylko przlewać na patelnię. Piec do uzyskania zwartej konsystencji.

Makro (w jednym):

KCAL: 200
B: 15 g
W: 2 g

T: 17 g











poniedziałek, 17 października 2016

Lody bananowo-orzechowe v.2 (244 kcal) [lowcarb, paleo, bez cukru, bez mleka]

Lody bananowo-orzechowe v.2 (244 kcal) [lowcarb, paleo, bez cukru, bez mleka]

Z tego posiłku również będą korzystali moi podopieczni. Możecie go śmiało używać w dni nietreningowe.

Z racji tego, że po lecie nie zostało już żadnego śladu... Stwierdziłem, że dobrze by było zrobić sobie lody.

O takich pisałem już kiedyś (http://fitkarnik.blogspot.com/2016/05/lody-orzechowo-bananowe-lowcarb-keto.html). Ale te są troszeczkę inne. A dlaczego inne, skoro wyglądają tak samo? Bo te są z orzechów włoskich, a nie masła orzechowego. Więc jeśli obudzi się w nas łasuch po zjedzeniu całego słoika masła orzechowego - potrzebujemy tylko mieć zamrożonego banana.

Teraz tak, prosta zależność.

Jeśli planujesz się odchudzać, użyj zielonych bananów. Jeśli nie masz z tym problemu, użyj takich które już mają centki. Dlaczego? Zółte banany są pełne sacharozy i fruktozy, natomiast zielone – są jeszcze skrobiowe. Zjadając bardzo dojrzałego banana, Twój poziom cukru wzrośnie bardziej – niż zjadając tego drugiego. W smaku są podobne, moim zdaniem.

Potrzebujemy:

1 pokrojonego, zamarznietęgo banana
20 gram orzechów (dowolne)

Przygotowanie:

Banana wyciągamy z zamrażalki i dajemy mu dosłownie – 10 minut. Żeby troche odtajał. Oczywiście jeśli żołądek jest już przyklejony do kręgosłupa, można dolać troche wody w rozdrabniaczu, żeby szybciej się zmieliło (testowane 8-)). Do tego wrzucamy orzechy i miksujemy. Ja jak zawsze – dodaje do tego trochę błonnika (cynamon, chia).

Volia, 5 minut roboty = niebo w gębie i luz w pasie :-). Z przepisu mogą skorzystać również lodożercy pochłaniający 1l lodów do wieczornego 'M, jak miłość'. W sumie im bym to zalecał.

Makro:
KCAL: 244
B: 4 g
W:26 g

T: 14 g






sobota, 15 października 2016

Karmelizowane buraki na ostro z piersią z kurczaka w panierce, bez mąki i bułki tartej [lowcarb, pyszne, healthyfood]

Karmelizowane buraki na ostro z piersią z kurczaka w panierce, bez mąki i bułki tartej [lowcarb, pyszne, healthyfood]

Miałem smaka na buraka ;).

Oczywiście przy okazji wymysliłem, jakby tu zrobić kotlety z kurczaka w zdrowej panierce. Odpowiedź przyszła szybciej niż pytanie.

Do całości potrzebujemy:

-Buraka (u mnie był to 400 g gigant)
-Pierś z kurczaka
-żółtko jaja
-2 łyżki smietany + trochę wody
-zmielone pestki dyni
-olej kokosowy
-mąkę kokosową
-przyprawy (sól, pieprz kajeński, chilli)

Buraka obieramy i kroimy w kształt frytek, dobrze jest do tego użyć innej deski, niż ta na której aktualnie kroimy. Burak bardzo farbuje. Mieszamy go z roztopioną łyżką oleju kokosowego i przyprawami i wsadzamy do piekarnika rozgrzanego do 180' C na... 60 minut. Strasznie długo się robi.

W ten czas: kurczaka kroimy i przyprawiamy do smaku. Maczamy go najpierw w mące kokosowej, później w śmietanowo-żółtkowej mazi i w zmielonych pestkach dyni. Zostawiamy wszystko zapanierowane na 10 minut i po skończeniu buraków, można smażyć :).

Czyż nie wygląda pysznie? Idealny białkowo-tłuszczowy obiad potreningowy :)

MAKRO:

KCAL: 840
B: 56
W: 25
T: 53  







czwartek, 13 października 2016

Smak dzieciństwa! Fit bajaderki, czyli kartofelki – ciastka z resztek [bez mąki, bez cukru, fit, ciasto z fasoli, smak dzieciństwa, bez pieczenia]

Smak dzieciństwa! Fit bajaderki, czyli kartofelki – ciastka z resztek [bez mąki, bez cukru, fit, ciasto z fasoli, smak dzieciństwa, bez pieczenia]

Ostatnio prawie dobiłem do słupa usytuowanego przed piekarnią, gdy na wystawie widziałem je: śliczne, czarniutkie, okrągłe bajaderki. Smaki dzieciństwa, jak zawsze powracają jak bumerang w takich chwilach. Swoją drogą.. kto daje znaki przed piekarnią?

Szybko wpałem na pomysł, jak zrobić własne :).

Potrzebujemy:

500-700g ciasta (u mnie pięć dni leżało na parapecie brownie z fasoli przepis: http://fitkarnik.blogspot.com/2016/07/czekoladowe-brownie-z-fasoli-czerwonej.html .. tzn. Tylko pół. Do tego dorobiłem kilka bobeczek ,przepis pochodzi z ,że tak powiem.. raczkowania tego bloga: http://fitkarnik.blogspot.com/2016/03/muffny-z-czerwonej-fasoli-cheatday.html)
200g powideł śliwkowych (ja zrobiłem swoje, przepis: [http://fitkarnik.blogspot.com/2016/10/wasne-powida-bez-cukru-z-pierkanika.html ]
80 g zdrowego tłuszczu (u mnie 40g oleju kokosowego + 40 g masła klarowanego)
40 g kakao (u mnie standardowo: zmielone ziarna kakaowca)
aromat rumowy
wiórki kokosowe i zmielone orzechy do obtoczenia. Mogła by teżbyć czekolada w kąpieli wodnej z odrobiną masła.
Jeśli masa będzie za sucha: 100ml wody, ciasto z fasoli jednak samo w sobie jest wilgotne.

Przygotowanie:

Ciasto kruszymy na najdrobniejsze kawałki. W osobnym naczyniu rozpuszczamy tłuszcz z kakao – mniej roboty z tym jest, a gdy uzyska już to wszystko lejącą konsystencję – wlewamy do pokruszonych ciastek. Dodajemy powidła i koniecznie: aromat rumowy. Całość powinna być plastyczną masą.

Z masy robimy piłeczki wielkości ping-ponga które obtaczamy w wiórkach kokosowych i pokruszonych orzechach. Całość wsadzamy do lodówki, żeby się zgniotły.


Makro jak zawsze nie będzie podane, bo to przecież część cyklu: smak dzieciństwa :-)















wtorek, 11 października 2016

FIT KROKIETY, ala sajgonki [oszukany posiłek, zdrowa kaloria, healthy food]

FIT KROKIETY, ala sajgonki [oszukany posiłek, zdrowa kaloria, healthy food]

Skubane, chodziły za mną chyba od roku. Ale niestety nigdzie nie potrafie znaleźć restauracji w której serwują inne krokiety niż pszenne, a jakbym się miał na takie skusić to tylko u mojej babci. Tej też się nie udało namówić więc... trzebało samemu ubrać fartuszek i zrobić swoją wersję krokietów. W wersji zdrowej, bez mąki pszennej i bez smażenia na oleju rafinowanym.

Składniki (na naleśniki)

100 g mąki gryczanej niepalonej
30g mąki z tapioki (takie nalesniki, najbardziej przypominają wyglądem te pszenne)
1 jajo
100ml wody (konsystencja musi być lejista)
sól.

Składniki (panierka)

50g mąka jaglana
30g sezam
1 jajo

Do smażenia:
olej kokosowy.

Składniki farsz:

400 g mięsa (u mnie- polędwica wieprzowa, ale karkówka była by z nacznie lepsza :))
sól
grzyby (nawet nie wiem jakie to są rodzaje, ale z racji tego, że dalej tu siedzę to nie były ani halucynogenne ani trujące)
czosnek + sól

Przygotowanie:

Mięso kroimy na drobne kawałki, wrzucamy do jednego garnka razem z grzybami i gotujemy do miękkości. Po ugotwaniu mielimy w rozdrabniaczu wraz z czosnkiem i solą.

W między czasie mieszamy wodęz jajkami i do całości dodajemy naszą mieszankę mąkową, ciasto musi być lejące więc dodajemy wodę według uznania.

SZTUCZKA:

Jeśli mamy patelnię teflonową do nie potrzebujemy smażyć każdego na tłuszczu. Wystarczy jak przed pierwszym naleśnikiem suto ją przetrzemy olejem kokosowym nasączonym na ręczniku papierowym.

Na naleśniki dajemy dwie łyżki mięsa i zawijamy, jak prezent.

W jakimś prostokątnym naczyniu rozbełtujemy jajko, a w kolejnym wsypujemy mieszankę panierkową.

Obtaczamy krokiety na patelni i sru na patelnię na której mamy rozpuszczony smalec.
Najlepiej, smakują z barszczem czerwonym *.*

Wyszło 8 krokietów, makro w jednym:
KCAL: 167
B: 14
W: 30
T: 5













niedziela, 9 października 2016

FIT MAKRONY, czyli odpustowe kokosanki bez cukru, smak dzieciństwa powraca :) [Lowcarb, keto, paleo, bez curku, bez mąki]

FIT MAKRONY, czyli odpustowe kokosanki bez cukru, smak dzieciństwa powraca :) [Lowcarb, keto, paleo, bez curku, bez mąki]

Odpust w niedziele, kramy, zabawki, petardy i... makrony :-). Każdy z pokolenia lat 80-90 chyba pamięta te czasy kiedy nasi rodzice i babcie zabierali nas w wir kolorowych marketingowych stoisk z zabawkami. Zawsze były tam też... makrony :)

Znalazłem przepis na nie i poddałem go lekkiemu tuningowi – wyrzuciłem mąkę i cukier.

Od razu przepraszam, za ilość zdjęć – generalnie moje łakomstwo wygrało nad zdrowym rozsądkiem i zapomniałem zrobić zdjęcia... Każdemu się zdarzy ;P

Kilka razy próbowałem robić albo bezy, albo własnie makrony. Ale niestety nie wychodziło mi to nigdy z jednego prostego powodu. Używałem termoobiegu!

Teraz, po solidnych naukach już wiem, że nie dzięki termoobiegowi Rzym zbudowoano.. a raczej – upieczono kokosanki ;).

Składniki:

80 g wiórków kokosowych
4 białka jaj
erytrytol do smaku.

Przygotowanie:

Oczywiście białka jaj, najlepiej się ubijają gdy są w temperaturze pokojowej. Dzięki temu, piana wyjdzie nam najbardziej ładna i zbita.

Ubijamy je więc na sztywną pianę, pod koniec dodajemy nasz erytrytol i jeszcze chwilkę ubijamy. Do całości dodajemy jeszcze powoli wiórki kokosowe i delikatnie mieszamy.

Rozgrzewamy piekarnik do 180'C (ważne: bez termoobiegu! Najlepiej grzanie góra/dół)

Na blachę kładziemy papier do pieczenia.

Sztuczka, której nie użyłem, bo wpadłem na nią po zjedzeniu wszystkiego:

Najlepiej wziąć kieliszek i zwilżyć go delikatnie wodą. Do niego napakować masę kokosowo-białkową i zgrabnym ruchem umieszczać makrony na blasze (bez kieliszka). Można też użyć łyżki, ale dzięki kieliszkowi będą ładne i równe :).

Całość pieczemy 10-15 minut, aż do uzyskania złotego, pięknego koloru.

Ciastka muszą się jeszcze ostudzić, żeby nabrały sztywności ! (u mnie się prawie udała ta kwestia :-P) 

MAKRO (we wszystkich, wyszło ich 9 sztuk)
KCAL: 549 (60)
B: 17 (2)
W: 5,6 (0,4!)
T: 50 (6)